HEJ.
Nie wiem jak zacząć tego posta ...
No to ... Ten , no .. Yyy .
Cały tydzień spędziłam na opalaniu się , chodzeniu na miasto czy na basen :3
Ooo tak na takie ciepełko to ja już długo czekałam :)
Wczoraj razem ze znajomymi poszłam na basen popływać i poopalać się .... z tego opalania nic nie wyszło bo co wróciliśmy na kocyk to zaraz "Ej chodźcie do wody", "Chcesz tak leżeć?", "Idziemy pływać!"
No nie dało się im odmówić i przez jakieś 6 godzin siedzieliśmy w wodzie i graliśmy w piłkę ,wygłupiając się- Udało nam się nawet w 3 wejść na jedną osobę i zeskakiwać do wody- Nie ma rzeczy niemożliwych :D Nie dla nas :D
Mimo tego, że się nie opalałam jestem strasznie "zjarana" wszystko mnie piecze :c
Teraz siedzę i piję zimną cole :)
Dajcie mi jakąś motywacje do pisania :/ Paa ;*